Marcel_Młyńczak - O_Kapitanie! .: Wierszoteka Ibki :.

O Kapitanie!
(z Whitmana)
Op. 1 Nr. 4

O Kapitanie! Mój Kapitanie!
Straszliwa nasza podróż już skończona,
Statek przetrwał wszystkie zniszczenia.
Znaleźliśmy nagrodę swoich trudów.
Port jest blisko, słyszę brzmienie dzwonów,
Wszyscy się radują,
A ich oczy podążają za statkiem;
Okrętem srogim, ale odważnym.
    Ale serce, serce, moje serce!
    O krople krwi!
    Na pokładzie Kapitan leży
    Opadły, zimny i umarły.

O Kapitanie! Mój Kapitanie!
Podnieś się i słuchaj dzwonów.
Podnieś się - dla ciebie sztandar
Rzucony - dla ciebie trąbka gra,
Dla ciebie bukiety i związany wieniec –
Dla ciebie tłumy na brzegach.
Kołysze się masa,
Ich twarze pełne entuzjazmu czekają na ciebie.
    Tutaj Kapitanie! Drogi ojcze!
    Ta ręka pod twoją głową-
    To jest jakiś sen, że na pokładzie
    Ty leżysz zimny i umarły.

Mój Kapitan nie odpowiada,
Jego wargi blade i nieruchome.
Mój ojciec nie czuje mojej ręki,
Nie ma nawet pulsu.
Statek zakotwiczony cały i zdrowy,
Rejs skończony.
Ze straszliwej wyprawy zwycięski statek powraca.
    O radujące brzegi, o dzwoniące dzwony!
    Ale ja żałobnym chodzę krokiem
    Po pokładzie, gdzie mój Kapitan leży
    Opadły, zimny i umarły.


Czytany: 3651 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ