Toksyczność
Zasypiałem sam
Zapadałem w zimnej dnia pościeli
I nigdy wcześniej nie miałem cię
I nigdy nie śniłem tak zapamiętale

Zasypiam przy tobie
Spośród nocy niespełnionych
Pośród tysięcy godzin niedospanych
Doganiam twój oddech rozmarzony

Zasypiam w tobie
Wtopiony w bezmiar obłędnej pogoni
Na rozpalonej, wciąż tlącej się pościeli
Dzień zaczął się naszej niedzieli

Zasypiamy spełnieni
Na końcu świata, w dzień zimowy
Na księżycobladym ciał natchnieniu
Na twoich włosach – śpię znużony.

Puławy, dn. 21.XII.2006

Czytany: 879 razy


=>