kochajmy się


dzisiaj nie musi być wszystko jak wczoraj
wymyślimy coś nowego połączymy to z wieczorną modlitwą
różaniec ułożymy pod kandelabrem.
będziesz chciał prostytutkę - wywiesisz ją na suficie jak fotografię.

będę cię dotykała. nie ona. ty opowiadaj jak mam cię kochać
czuj poduszki moich palców jak czułeś swoje stopy
na pijanych ulicach Paryża. twoje odciski to metafory tamtych burdeli
masz po prostu oddać to czym tam szastałeś.

wzywaj mnie i nazywaj jak chcesz sam będziesz czuł
kto komu i lepiej się oddaje.
zaśniesz będę widziała jak rośniesz. z wrażliwości.

rano przy kawie się zamienię w prostytutkowe pończochy
będziesz udawał jak radzi sobie z tym wszystkim wzorowy żigolak.
i te pomysły na każdy następny grzech.

Czytany: 1779 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: