Kolejny list

Piszę te parę słów, pamiętasz
bałam się ciemnych klatek, stromych schodów.
Lubiłam twoje opowieści.
W szkole warkocze zaczepiały chłopców.
Teraz przez lufcik wraca dzieciństwo,
pachnie makowcem, ciepłym mlekiem.
W biegu wsiadam w dni, nieważny kalendarz,
zmarszczki przywołują metrykę, a ja, wciąż
potrzebuję ciepła. Kolejna noc oszukała sny,
rozkapryszony księżyc z twarzą noworodka nie pozwolił
zapomnieć. List wkładam w butelkę, może kiedyś
odczytasz i zrozumiesz dlaczego małe dziewczynki
nigdy nie potrafią dorosnąć.

Stoję nad brzegiem obcej wody, czekam na przypływ

Czytany: 1176 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ