Płynę z głośnika a wraz ze mną muzyka
Co z tego wynika, że to dla waszych uszu niezła gimnastyka
O unikach dziś nie myślcie a skupcie się nad rymami
Nad rytmicznie wysyłanymi przeze mnie dźwiękami
Gdyż czasami można coś zrobić wbrew własnej woli
Nie zważając przy tym na to, że coś się pier...
Powoli, powoli, zwolnijcie tempo gdyż inaczej się pogubicie
Niczego nie uszłyszycie i tekściora nie zajarzycie
Takie jest właśnie życie, czy w to wierzycie
Zanim to sami na własne oczy w telewizji zobaczycie
Uwierzycie, czy nie to wasza sprawa, to moja zabawa
Rymowanie mnie kręci lecz nie kręci mnie wcale trawa
To jak wyprawa w nieznane rejony, czy jestem szalony
Chyba nie lecz możesz twierdzić, że jestem zakręcony
Jak ten POPOAPRANIEC ZAKRĘTANIEC -i oto chodzi właśnie
Zanim on się zakończy ktoś ciebie w mordę chlaśnie

No i dalej płynę z muzyką tak jak i przed pięciu laty
Wyrzucając wszystkie złe wspomnienia z mojej głowy na straty
Herbaty miętowej jestem fanem i to jest sprawa na pewno oczywista
Że jestem osoba - jak myślicie jaka ? Zajebista
Przejrzysta jak woda, osoba młoda, piękna jest ma uroda
I że nie jestem narcyzem nie jest mi tego wcale szkoda
Nie doda mi to otuchy a conajwyżej śmiech z ludzkiej strony
A nie chciałbym być na kogoś cholernie obrażony
Co zdarza mi się czasem gdy z jakimś głupim ku....
Muszę się awanturować o g..., o kasę
Którą zdobyć trudno, pracy nie ma - co za smród
Lecz ludzie są naiwni i czekają na jakiś tam cud
Do kościołów pomykają, na tacę księżą dają
Którzy to później na wycieczki sobie wyjeżdżają
Politycy w dupie mają wszystkich Polaków w koło
A gdy ich oglądam w sejmie to jest po prostu nie wesoło
Wiadomo o co chodzi, nikogo to nie obchodzi już nie kręci
Ach ci wszyscy pieprzeni politycy, ci pieprzeni prominenci

Płynę, płynę, płynę i nigdy nie zaginę
Nie przeminę, podam wam tutaj jedną przyczynę
Tego co wiem, tego w co święcie dzisiaj wierzę
Gdyż rymuję, opisuję i to tylko mnie bierze
Szczerze mówiąc poezja do mnie nie przemawia
Lecz ktoś kto słucha mnie to też może puścić pawia
Ale szanuję tych, którzy piszą poezję
Nie traktując tego jako jakieś herezje
Gdyż to taki sam klimat jak wasz, twój czy mój
Bo POEZJA i HIP-HOP wspólnie ruszają na tej scenie w bój
Przeciwko tym co przeciwko nam i to nie są żarty
Że nie znaczy nic ten kto na sztukę nie jest otwarty
A tylko gra w karty, czasami czyta prozę
Takiemu to tylko dać narkozę i wystawić diagnozę
Diagnozę wystawię dla siebie samego, dlaczego?
Nie ważne, nic istotnego, bo jestem typem gościa takiego
Który nie mówi wszystkiego a jeśli to wtedy
Kiedy widzę, że nie napytam sobie większej biedy
Uważam na słowa, uważam na moje ruchy
Lecz potrafię być sprawcą na prawdę niezłej rozpierduchy
Wybuchy emocji, śmiechu i złości
Nie należą wcale u mnie do jakieś tam rzadkości
W przeszłości przykrości a teraz radości
Podążają ze mną do lepszej może przyszłości
Nie wielu już gości zostało w moim otoczeniu
Gdyż lubię czasami posiedzieć w milczeniu
Z resztą tekturowe postacie nie mają u mnie racji bytu
Ponieważ nie nawidzę wysłuchiwania wiecznie jakiś kitów
Mitów, kitów, bzdetnych bitów co z ciebie za popapraniec
Lepiej się skup gdyż to POPAPRANIEC ZAKRĘTANIEC

Czytany: 707 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ