SAMOTNOŚĆ 2
Poruszam się w samotności bez obrazu przyszłości
Bez radości nie wracam już myślami do lepszej przeszłości
W szarości, w ciemności dnia żyję zamknięty, przerażony
Zapomniany przez ludzi i przez nich zraniony
Opuszczony w czterech ścianach, opuszczony w swoich myślach
Wypatruje dziewczyny, oczekuje jej przyjścia
Bez wyjścia, bez nadziei na lepszy dzień
Wszystko co piękne stanowi jedynie mój sen

Wszystko co wam mówię, o wszystkim o czym opowiadam
To samotność która mnie zabija, która mnie zjada
Nie składam tych słów od tak sobie, bo tak chcę
Samotność, samotność – ona stale prześladuje mnie
Czuję się źle bo nie mam kumpli, czy nawet przyjaciela
Z którym mógłbym się spotkać kiedy jest choćby niedziela
Który by mnie zaprosił, który chciałby spotkać się bezinteresownie
Samotność sprawia, że czuję się naprawdę bardzo podle

Nie chodzę na imprezy, to nie dla mnie, mam to w dupie
Kiedy na zabawach nie mogę spotkać się w grupie
Kiedy brak osoby która ze mną gdzieś poszłaby
Więc nie dziwcie się, że w moich oczach widać czasem łzy
Moje sny to jest Ona we mnie wpatrzona
Zauroczona lecz na razie moja dusza jest zraniona
Zraniona samotnością, zraniona tym co było
Co mnie wewnątrz zmieniło, co mocno utkwiło

Samotność jest jak trucizna, samotność jest jak jad
Zatruwa mi moje życie, zatruwa mi mój świat
Jak kat stoi nade mną, przeszywa mnie lęk
Samotność jest jak bąbel który chciałbym żeby już pękł
Lecz czy ktoś mi pomoże, czy ktoś w końcu się pojawi
I że będę weselszy niż jestem kiedyś jeszcze sprawi
Czy życie potrafi dać mi kogoś szczerego, zaufanego
Jakiegoś kumpla, może przyjaciela mi oddanego

Nie zrozumie tu mnie ten kto tego nie przeżyło osobiście
Komu łzy nie spadały na ziemie tak jak przekwitłe liście
Bo takie już jest życie, takie jest oblicze tego świata
Że samotność drugiej osoby wszystkim koło ch... lata
Wszyscy obojętni są wobec Ciebie, wobec twojej duszy
Ale mam nadzieję, że ktoś moje łzy samotności osuszy
Gdyż inaczej lepiej kopsnąć w kalendarz, lepiej znaleźć się w grobie
Niż od samotności codziennie dostawać kilka razy po głowie

KONIEC

Czytany: 2349 razy


=>