MARUDER - SENNY_SONET_JESIENNY .: Wierszoteka Ibki :.

SENNY SONET JESIENNY
Pełnią późnej jesieni w świtu bladej celi
nader ciężkie odmykam oczu okiennice
i milcząc, resztką snów mych zbłąkanych w pościeli,
okrywam ledwie zgasłej nocy tajemnice.

Wstałbym może, by w nową móc rolę się wcielic
lecz nim pierwszej zbudzonej treśc myśli pochwycę,
na mym łóżku zasiądą znudzeni anieli
monotonię by wpisac w mą życia pętlicę.

Więc w rozgrzane mną ciepło wtulam się leniwie,
gdy w zmrużonych źrenicach-ich miraże własne
wyrazistszych niż w życiu skrzą się barw kontrastem.

I nie pragnąc od losu niczego właściwie
nim wabiący szept śmierci nie sprawi, że zgasnę,
zamknę ócz okiennice i... zasnę prawdziwie...

Czytany: 622 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ