zagubiona


na pograniczu rozsądku i zagubienia,
wspieram się o wczorajszy bukiet
zeschłych ostów, próbując prostować
zagiętą w przeszłość myśl.

dawno już nie patrzyłam odważnie w słońce,
nie grałam vabank, brakiem wiary sycony czas
ucieka, bez pochylania się nade mną !

los – krupier, rozdaje karty, ja – pas!

ślepa i bezwolna wsiąkam w dół
wychudzoną godziną, zraszając ugory

minionych lat!



Czytany: 1198 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ