BAJKA - słabości .: Wierszoteka Ibki :.

słabości
zobaczyłam to najpierw w lekkim słowie Twoim
czując wszędzie zapach rozsiewanej woni
lecz nie znając oczu myśli zbędne były

więc czekałam chwili

co z marzenia wyłuska realne sonety
przebudzona tonem przystanęłam kiedy
pod woalką spojrzeń kryjących zmieszanie

przyszła niespodzianie

szeptem śladów co usta w pogoni po lepsze
zatopiła w świeżość dreszczu jak powietrze
w parne ranki na łąkach nagiej wolności

gdy głodne czułości

a dłonią nakreśliła drogę prosto do mnie
poprzez bose czubki biegnąc nieprzytomnie
pieszczot siejąc zamęt i rodząc rozkosze

powiedziałam proszę

zanim sens odnalazłam w owej chwili trwania
upojona szczęściem spowitym z pragnienia
wplotłam się w ramiona po granice same

i wpadłam na amen

Czytany: 668 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ