w cieniu


ściskam koszyk w ręku
od czasu do czasu przysiadam
milczymy wspólnie
dajemy się łaskotać cieniom

on chce się wypełnić dla mnie
grzybami
zapachem lasu spokojem
i spacerem
z czasem coraz lżejszymi
kamieniami
cóż
to prawda
- dłuższym przystankiem
języka za zębami

Czytany: 768 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: