muzyka gra


z pragnienia przemawiają
najmniejsze części ciała
zdobione kroplami
czoła
to bracia walczą
wśród nich
najmniej ubywa wódki
wszyscy się spiknęli na żniwa
chcą żeby nie wyschło dno
ważne ma pływać trawa
żubrówka

odpoczywają
konie ich siodła
zelazne stajnie słuchaja waśni
wtóruje im końskie rżenie

biorą się bracia za bary
matka i żony słuchają
jak muzyka gra
wódy jak wina w Galileii
stól usłany jak do kolejnej
wieczerzy - plony wyliczają
wie każdy z nich o tym
kto kogo i ile przetrzyma
a niech ich tam diabli biorą
ważne że noc długa
a dna nie widać

Czytany: 886 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: