Powrót
Byłem tylko upadłym aniołem
Niebo wzlotów mi zabroniło
Piekło duszą mą wzgardziło
Wędrówkę swą już zakończyłem
Porzucone marzenia w kąt złożyłem
Postrzępione pióra kurzem już skażone
Skrzydła zamarły w pół ruchu uniesione
Bólem pierwszych kroków namaszczony
I krzykiem pustki w głowie ogłuszony
Znowu JESTEM i wiosny sierpniowej wypatruję
Dźwignowszy się z kolan pierwszym oddechem się delektuję

Czytany: 1384 razy


=>