transplantacja


powycieram załzawione policzki
z których kapią wersy
będę udawała, ze to ślimak
mizdrzy się do mnie

zagrodzę aortę dopływom
będzie jak opowiadanie
z podróży miedzy dorzeczami
Missisipi

odpłyną wody rzekami
wystrzelą łany ziół
pośród wygranych modlitw
czujesz

- tętno już równo pracuje

Czytany: 1446 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: