Bezimienna
Zmywam z siebie twój zapach
Twój dotyk, delikatność dłoni,
Natarczywość spojrzeń,
Ciepły oddech zapomnienia,
Perliste krople rozkoszy

Zmywam z siebie poranny pocałunek
Ten z nutką zażenowania,
z głową na obcej poduszce,
z nagością w nieznanej pościeli

Próbuję odkupić swój honor
Wymazać przewinienie
O smaku mojego Ginu i twojej Whisky

Zmywam z siebie Ambrę, Piżmo,
Nutę Drzewa Sandałowego
I bezwstyd tej nocy
O charakterze typowo jednorazowym

Tak bezimienna i obca samej sobie
W twojej przestrzeni ,
W twojej ekstazie ,
O twoim poranku
Do którego nie wiem jak trafiłam

Czytany: 1834 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ