Wspomnienie z Bieszczadów
Nigdzie tak nie pachnie siano
Jak tu w Hoczwi po burzy rano
Tu gdzie Zdzichu czeka gości
Niby ubogi a każdy mu zazdrości

Pośród świątków w dziuplach schowanych
Czarownic i diabłów na płocie sadzanych
Jak dziecko na jarmarku się obracam
Oglądam te cuda dziwie się i macam

A Pękalski do stajni gorliwie zaprasza
Pokazuje w korycie bez twarzy Judasza
Matkę Boską, anioły i diabły co pospołu
Z zakapiorem w wigilię siadają do stołu

Piec żelazny jęczy i drzwiczkami skrzypi
Pewnie oleju skalnego za mało dziś wypił
Zgasły świece, łzy znikły w źrenicach
Czar tylko nie zniknął i do dziś zachwyca

Czytany: 947 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ