Syn marnotrawny
Czemu do mnie nie wrócisz synu,
pijesz, onanizujesz się, narkotyki bierzesz?
Tak świat cię bawi? Łez moich deszcz?
To nie przymus, czy natura, a kłamstwo.
Porzuć to draństwo.
Uwierz mi i nie bój się!
Choć na początku, trudno jest uwierz mi i przełam się.
Podtrzymam twoje pierwsze tygodnie mocną ręką.
Potem te czyny nie będą naszą udręką.

Czytany: 2043 razy


=>

Najnowsze





















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ