Jesień maluje imiona


ostatni spacer tej jesieni
kierunek tyle co nieznany
krokami co piszą mrzonką
pauzy przecinki
szarością pomazanej treści
o tym co rozmawiają drzewa

ja jak w konfesjonale
mówię i milczę na przemian
za co się nikt na mnie nie gniewa
w słodkim szumie
złotych drzew
kamieni z serca mi ubywa

bo my tak sobie
tylko gadamy
o raju
którego bez naszej winy
już dawno niema
o moich marzeniach
wspólnie przykręcanym szyldzie
na którym
będą
tylko
nasze imiona.

Czytany: 1098 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: