Tomaszewski_Andrzej - Babcine_dłonie .: Wierszoteka Ibki :.

Babcine dłonie
Najpierw były siebie i świata ciekawe
Potem gdy trochę podrosły
Nauczyły się chwytać
Znak krzyża kreślić i do modlitwy się składać
A troszkę później nauczyły się pisać
W międzyczasie trochę zmężniały
Bo nie bały się pracy
I nim się obejrzały jakoś tak szybko się zestarzały
Lecz nadal w nich była moc niepojęta,
Która leczyła moją zbolałą duszę, zbolałe ciało
Bo któż jak nie one umiały wszystko
Przy ich dotknięciu przestawało boleć zbite kolano
I potrafiły na moją prośbę
Wyczarować smakowite śniadanie
Jak więc nie kochać tych dłoni babcinych
Których na Ziemi już niestety zbrakło
Jak tu nie kochać tych dłoni, ciepłych, dobrotliwych
Tych zwinnych spracowanych palców,
Które nieraz ocierały łzy moje
I serca mojego koiły smutek
Jak tu nie kochać tych dłoni babcinych
Które miały czas zawsze dla innych,
A tak mało czasu dla siebie

Olsztyn 15.09.2006.

Czytany: 1218 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ