Zakochałem się w Tobie jesienią


Zakochałem się pewnego dnia - jesienią
To nic, że padało
To nic, że o tej porze na dworze było szaro
Pokochałem Ciebie od pierwszego wejrzenia
Gdy spojrzałem w Twe oczy głęboko
Dostrzegłem w nich radosne ogniki
Które na serce moje nieśmiałe
Czar miłosny rzuciły
Pozwoliłem się unieść temu czarowi
Z wielką ochotą
Aby zagłębić się cały
W bycie Twojego istnienia
Ty na szczęście nie miałaś
Nic przeciwko temu
I tak po dziś dzień pozostało

Olsztyn 10.11.2006

Czytany: 3810 razy

R E K L A M A

Inne wiersze tego autora...
Znaleziono łącznie : 10

Tomaszewski Andrzej - Babcine dłonie
Tomaszewski Andrzej - Cudowny chlebie
Tomaszewski Andrzej - Jesteś
Tomaszewski Andrzej - List do Nieba
Tomaszewski Andrzej - Obiecuję, że będę Cię kochał
Tomaszewski Andrzej - Parasol
Tomaszewski Andrzej - Wiersz ekologa
Tomaszewski Andrzej - Zakochałem się w Tobie jesienią
Tomaszewski Andrzej - Zgubiła mnie wiara w samowystarczalność
Tomaszewski Andrzej - Zimowa samotność