Zimowa samotność


   Na dworze mróz tęgi
Przez okno na piętrze wygląda Samotność
Smutne ma serce
Smutne ma oczy, zasnute łez kurtyną
Czeka, że kiedyś,….
                               że ktoś
Do jej drzwi zapuka
Rozweseli jej smutne serce
I swoim śmiechem obetrze jej łzy z bruzd policzków
Cicho,….
             ktoś puka
Samotność cicho człapie w kapciach ku drzwiom
Wygląda przez wizjer
Po chwili na jej twarzy pojawia się uśmiech
A z pleców ubywa lat

   Na dworze mróz tęgi
A przez okno na piętrze nikt nie wygląda….

   Piją przy kuchennym stole, ciepłą herbatę
I jedzą pyszną szarlotkę












                                                                                           Olsztyn 25-01-2006.

Czytany: 1732 razy

R E K L A M A

Inne wiersze tego autora...
Znaleziono łącznie : 10

Tomaszewski Andrzej - Babcine dłonie
Tomaszewski Andrzej - Cudowny chlebie
Tomaszewski Andrzej - Jesteś
Tomaszewski Andrzej - List do Nieba
Tomaszewski Andrzej - Obiecuję, że będę Cię kochał
Tomaszewski Andrzej - Parasol
Tomaszewski Andrzej - Wiersz ekologa
Tomaszewski Andrzej - Zakochałem się w Tobie jesienią
Tomaszewski Andrzej - Zgubiła mnie wiara w samowystarczalność
Tomaszewski Andrzej - Zimowa samotność