Drzewko światła
Od dawna widzę z okna pustą drogę
Wieczorami stroję drzewko światła
Może już wrócisz na ostatnią noc
Chyba że świat skończy się wcześniej
Albo przyjdą jeszcze raz żołnierze
Znowu zostawią tylko krew na pościeli
A ty rzuciłeś na stół brudne pieniądze
i wbiłeś w ścianę rozdygotany nóż
Ale sierpień wypijał wodę ze studni
W niedzielę wszyscy przyszli po ciebie
Bo jedyny nie byłeś jednym z wielu
Długo podsłuchiwałam stare kobiety
Gałęziami ciężkich słów wymiatały lęk
Podobno wtedy zabiłeś także mnie
Podobno morderca niekiedy powraca
Może przyjdziesz nim skończy się świat
Nim mróz noża zetnie drzewko światła
a droga oddali się od pustego okna

Czytany: 987 razy


=>