nowa huta w starych już ścianach.


2006.czyste na nowo domy.
wszystkie maja 10 do 12 kondygnacji
babcie i ciocie i stare windy
mają pomóc w rajskim wstąpieniu
drogą już przetartą
przez ocieplaną kurzem
piwniczną kondygnację
gdzie chowają marchew
i przesłodzone słońcem powidła.
w swoim ciepełku miedzy ścianami
świadkach pełnych historii
z miejsca na miejsce przesuwają fotel
wychylone w oknie na klęczniku
(jak na twardym taborecie)
rozmawiają z bogiem
jak ze starym przyjacielem
w kolanach czują
każdy dzień przeżyty
słyszy się ciszę
z pozdrowieniami zaświatów.

październik 2006 zbyszekb@gmx.de

Czytany: 981 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: