Kubańskie cygaro i kromka chleba


Nad zapachem papierów
wysoko w kancelarii
śmierdzi cygaro
jego zapach owinięty
krawatem
z nogami na stole
mecenas
świętuje
początek
nowej rzeczy
która ma trwać
do piątego lata
myśli
jak dobrze pójdzie
to siódmą zimę złapie

obok gabinetu
całkiem na dole
w podwórzu
pięcioletni
przyjaciel
- klient
wygrzebał
z kubła na śmieci
spragnioną pajdę
chleba
niżej znalazł
dwie
handlowe butelki
będzie miał
może
na początek zimy
dwie pachnące
cześci
swojego istnienia.

Czytany: 1252 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: