Wiosno lat dziecinnych...
Deszczu majowy, co życie dajesz,
Przyrodzie całej i małym zwierzątkom,
Pod twoje krople wbiegaliśmy boso,
Z gołymi głowami, aby wyżej rosnąć.

Wiosno lat dziecinnych, co po pierwszej burzy,
Tęczą obwieszczałaś, że już twoja pora
Drżało powietrze od życia, śpiewały ptaszęta
Wszystko to pamiętam, jakby było wczoraj.

W mokrym piasku zabawy, bosymi nogami.
Tamowanie strużek wody po deszczu płynących.
Bieganie po łąkach i szukanie szczęścia,
Czterolistnej koniczyny w ukryciu rosnącej.

Ciekawość, co w gniazdach, na drzewa nas gnała.
Młoda gałąź krucha, upadek z wysoka.
Z krzywej brzozy sok się sączył wprost w otwartą buzię
Radość życia i zabawy, bujanie w obłokach.

Wiosno lat dziecinnych, wspomnienie dzisiejsze,
Zatrzymane we mnie, mimo lat minionych,
Dzisiaj jesteś inna, choć deszcz też majowy.
Koniczyny nie szukam, lecz dni zagubionych.

14 maja 2006

Czytany: 1206 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ