Manewry



Moja żona stojąc o siódmej rano przed lustrem
Patrzy tylko na mnie.
Machając blisko głowy grzebieniem,
Wmawia sobie to, że robi wszystko dla mnie.
Ona macha i macha ja oglądam ją głośno.
Oboje wiemy w tej chwili, że ustalam ją poetycko,
Wiemy dobrze co chcemy a nie wiemy co się stanie.

                           

Czytany: 904 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: