Ścieżka
Nie byla to sciezka prawdy lecz po prostu sciezka
z rudym korzeniem w poprzek igliwiem po boku
a las byl pelen jagod i duchow niepewnych

nie byla to sciezka prawdy bowiem nagle
tracila swa jednosc i odtad juz w zyciu
cele nasze niejasne

Na prawo bylo zrodlo

jesli wybrac zrodlo szlo sie po stopniach mroku
w coraz glebsza ciemnosc wiodl na oslep dotyk
do matki elementow ktora uczcil Tales
by w koncu pojednac sie z wilgotnym sercem rzeczy
z ciemnym ziarnem przyczyny

Na lewo bylo wzgorze

dawalo ono spokoj i poglad ogolny
granice lasu jego ciemna mase
bez poszczegolnych lisci pnia poziomki
kojacej wiedzy ze las jest jednym z wielu lasow

Czy naprawde nie mozna miec zarazem
zrodla i wzgorza idei i liscia
i przelac wielosc bez szatanskich piecow
ciemnej alchemii zbyt jasnej abstrakcji

Czytany: 4915 razy

R E K L A M A

=>