Dekady zepsucia
Nademną gwiazdy surowe
jak z ołowiu kwiaty złowieszcze,
we mnie komet astralne zwierciadła
co kruszą się pod stopami światła.

Spod granitowych cokołów
trucizna się sączy gorzko i niemo,
uśmierca nas medialna bestia
mrożąc swym okiem obojętności
nasze przejęte w mroku zmysły.

Staczamy się idąc, płynąc docieramy
do swych najodleglejszych krańców
opisanych od poczęcia w wielkiej księdze
zdarzeń i morowych dekad
czyniących teraz swe milczące
pełne robaczyc ruchy i gesty.









                                                      Oskar Rakowski

Czytany: 1089 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ