Idę wolno, cichutko...
Orlętom Lwowskim, co na Łyczakowie...

Idę wolno, cichutko, żwirową aleją,
Pomiędzy mogiłami w których spoczywają
Orlęta, którym skrzydła nieopierzone
Już się nie rozwiną,
Na wietrze wolności, już nie zaśpiewają:
„Jeszcze Polska nie zginęła..”
Zbyt wcześnie do zrywu
W obronie gniazda swego, wezwani zostali
I poszli, obronili, skrzydła rozpostarłszy
Jak anioł śmierci co czekał cierpliwie
Aż powinność swoją wypełnić zdołają -
Lwowskie Orlęta.
W białej nekropolii razem spoczywają,
Gdzie przechodniów wielu,
I ja między nimi.
Idę wolno, cichutko żwirową aleją
Pomiędzy mogiłami.
Oczy wilgotnieją.
Być może tu wrócę, aby znicz zapalić
I wyszeptać cicho:
„Tyś jest sprawiedliwy, Boże, Dobry Panie,
Dbaj o Nich tam w Niebie
A na ziemi daj Im, wieczne spoczywanie”

16 sierpnia 2006r.

Czytany: 1968 razy


=>

Najnowsze






















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ