Między latem a Niebem


Spacerkiem kosimy trawę
Jej sianem się odurzymy
A snem zapełnimy paletę
I chce się spać i iść
I tylko Bóg wie po co i z kim.

Jest jak pod pędzlem
Tu skacze konik, ale polny
A tamta biedronka
Wcale nie ucieka
Z palety spadla biel
Maluje
Nieskalane wspomnienia
I dalej śpię i śnię
I tylko Bóg wie jak i o czym

Mrówka wkradła się do ucha
Co w tym głębokim śnie
Jakby ktoś bardzo kochany
Szeptał mi do serca
W tym niepowtarzalnym lipcu
Pod kołdrą sklepienia
Maluję
Jak śpię i śnię
I tylko Bóg wie jak i o czym




Czytany: 1321 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: