oczekiwanie


ta kukułka z drewna
jest piękna
ona nie krzyczy
oszukał ja zegar
który przestał liczyć
ściany pomarszczone
zimną samotnością
czekają
w kolejce na beipasy
oszukane
zmęczone
zawiedzione duchem
który uciekł spod sklepienia
słodka muzyka nuci
nikt w tym domu nie umarł
a jednak nikogo tu nie ma
komoda tak jak płacząca
a kryształowa karafka
kiedyś piękna
dzisiaj zapachu nie pamięta
szafa jak na rencie
z lustra tez już uciekło
wspomnienie
w nim teraz
same w zapomnieniu
szare przestrzenie
w tym piwnicznym świetle
są jako jedynie piękne
te przedmioty
których tu już niema
na oknach
smutne chwasty
zielone
- bo jeszcze z tamtej strony
chronią okiennice
mając nadzieję
na światło w lustrze
od świecy ozdobionej



Czytany: 1277 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: