Powroty
Wiszę sobie na trzepaku,
Zanurzony w dziecinnej radości.
Huśtam się na huśtawce wspomnień,
Z przeszłości do przyszłości.

Liście, które spadają z drzew,
By wiosną wrócić na gałęzie.
Mierzą mi czas beztroski.
Nie myślę o tym, co będzie.

Ścigam się z wiatrem - bez czapki.
Przyjdzie czas kiedy ją włożę.
Skaczę z kamienia na kamień.
Nim się na zawsze położę.

Jutro pójdę do szkoły.
Uczyć się, po co świat żyje.
Poznam, kim jestem naprawdę.
Założę łańcuch na szyję.

Kiedy dorosnę, zapomnę.
O chwilach dziecinnej radości.
Przeszedłszy swe życie całe.
Złożę pod ziemię swe kości.

Ona me ciało na proch strawi.
Wyrwie ducha ze zgnilizny ciała.
I wciśnie w łono kolejnej matki.
By ta mi dzieciństwo oddała.

Czytany: 1143 razy


=>

Najnowsze


















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ