BAJKA - znieczulica .: Wierszoteka Ibki :.

znieczulica
Kuszacy zapach majeranku,
wierci dziure w calym.
Shemat ucieka z przystanku,
aby przysiasc na malym
zadupiu, gdzie juz od dawna,
upadly umysl lezy,
bo skorka z banana sztywna,
chociaz owoc byl swiezy.
    Pech chcial i se znalazl,
    przechodnia nieszczesnego,
    co nieswiadomie wlazl,
    na skrawek zycia swego.
    Nikt nawet nie sojrzy,
    po co sie w to mieszac.
    Oko widokiem garszy,
    rodzine woli pocieszac.

Czytany: 1182 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ