bo na święta
życzę spokoju równego
zbitego z desek jak pomost
można sunąć bez potknięcia
ufność sumienność to wiele

delikatności ziemniaczanej mąki
pod palcami niech skrzypi
każdym dotknięciem majaczy
pierwszy smak uległość niebo

płaczu spełnionego nadzieją
zastanę przed północą pomiędzy
koszulą nocną a bielizną w podarku
kilka łez których nic nie wchłania

tajemnic większych od księżyca
w dniu którym po nim chodzisz
zawiedziony tą cholerną tęsknotą
wcale nie jestem dalej

Czytany: 1026 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ