BAJKA - biesiada_z_dusz .: Wierszoteka Ibki :.

biesiada z dusz
Duszobojco poczekaj, stoj!
Ty cos mnie z nog powalil.
Jak meteorow roj,
roszczac sie wnetrze ograbil.
   Szczycac sie potega swoja,
   spychajac mie w gotowy juz dol.
   Cieszac sie bezradnoscia moja,
   syty nakrywasz juz stol.
Z checia zasiadasz do niego,
rece z radosci zacierasz.
Karmiac sie czastka cudzego,
wielkiej ochoty nabierasz.
   Zastanow sie zanim zaczniesz,
   uczte swa, z tych nieswoich.
   Poczytaj przedtem jak przelkniesz,
   miedzy liniami slow moich.
Czyz wolisz, by w gardle ci stala,
ma dusza krucha jak osc..?
Wydarta z mojego ciala,
twojemu, niestety na zlosc!
   Lub dac gwiazdom swiecic,
   tam, gdzie jest miejsce ich.
   A zycia istote wzniecic,
   w bezprawnie opustoszalych.
Choc wiem, nie ja, to ty
wybor nalezy do ciebie,
by noca tlily sie sny,
a gwiazdy swiecily na niebie...
daj szanse

Czytany: 1389 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ