świeżo malowane
nic ci nie zwrócę
spokoju twojego ani źdźbła nie mój
nie znam się nie rozumiem powinnaś to dostrzec
wybaczyć czyżby to tylko moja wartość

kiedyś pisząc celowałem ci w pięty
naczytałem się tym razem wcale nie chodziło
o słabości ani współczucie chodziło o nic
tu kiedyś zgodzę się z tobą

obym tylko nie doszedł nie doczekał radości
z braku słów które mną chodzą po schodach
w górę w dół wprost ja jeszcze nie dojrzałem
by pisać o kolorach waszej sypialni

Czytany: 1016 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ