>> Najnowsze  >> Autorzy  >> Użytkownicy  >> Zaloguj 

[16] Czas miłości z rodzynkami
               Co było z co będzie miesza się okropnie
               Co jest zaś, przestać być nie może

obudziłeś mnie w środku nocy spokojnej,choć wietrznej
otworzyłeś oczy moje nienachalnie, acz stanowczo
niegramatycznie i nieskładnie podniosłeś mnie z mego leża
abym promieniował swym ciepłem na ciemność pokoju;

niezrozumiale dałeś mi do ręki pióro i papier
choć mogłeś nie dawać niczego, wszak
mam litr nieużywanej przestrzeni mózgowej
nie stracę, gdy przeznaczę ją na rzeczy, których nie rozumiem;

               A to co było, jest już za daleko
               A to co będzie, zbyt późno się stanie

dlaczego nie rozumiem języka, którym mówisz
kiedy w moim potrafisz powiedzieć co zechcesz?
chcę czytać z ruchu warg lecz nie używasz słów
pomóż mi więc nie szukać kropki na końcu wieczności;

w ciemności pokoju, w wietrzności nocy jest coś
a we mnie jeszcze nic nie ma,
zawiesiłeś mnie w interwale odwracanej strony
do czasu, aż będę wiedział, czego chcę ...
                     
                                        ... i już wiem:

               Aby to co było, przestało być wreszcie
               A co ma stać się, zaczęło się dziać już!

                              i jeszcze tylko daj mi miłości
                              choćby ze dwadzieścia deko,
                                          z rodzynkami.




Czytany: 1784 razy


=>

Najnowsze






Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ