pół z rocznicy
pół świeczki na tort
szampana rozlewam po dechach
najsłynniejszego molo
zmywając ślady

prostsze przede mną
przywyknąć do pacierzy jak amen
oblizać tamtą wiarę
prysnąć brzegiem

po co zaciska dusi
szydzi podsuwając szachownicę
z obłędem naprzeciw
taka nowa gra

pod naskórkiem myśli
jednak punktuję życząc snu
to ta sroka która
łamie mi łeb

na zdrowie a serce
kuleje gdy nogi tnie siny chłód
tak stygnę w policzkach
rankiem tamtym

***

nie mam łez nazajutrz
tylko pal sumienia zaryty w tęsknię
pusta sieć na piasku
ponad napisem jestem

na zdrowie za nie wiedzieć
prawie nic jak pół świeczki na sensie
szczere jak nic dla wstyd
za zdjęciem w kredensie

to nie ja się kulę to mnie
nawet nie drgnę
bo te dechy mnie lubią

we mgle zdradzając zdradę
małostki szumią pięknie

gdy błądzę wraz na pół
pozostając w mym miejscu

Czytany: 1111 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ