niepraktyczne

nie mam żalu, to tylko złość mi się pieni
właściwie to mi się skrapla gdy próbuję
wyżąć się z tej zołzy co to mi się śni i śni

dobrze
bez więc
wróćmy do słów
pustych ziaren

wiatrem pod rynnę
i dalej w piach

kaleczą skórę
mamiąc barwą
pomnianych dreszczy
przy życiu

potrafię znów pokochać tyle, że zmarnowałem
jedno najmłodsze serce na wylot najpiękniejszy
dziś patrzy uważa przez palce i w oczy, na ręce

nogi zwiesza
z gałęzi nierżniętej
kołysze dynda
bełkocze

wiatrem pod rynnę
i dalej w piach

ślepiec ma jaśniej
o świcie przebierając
w snach
nabrany

Czytany: 1110 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ