Łyk
Stoję nad przepaścią.
Kolejny łyk "boskiego" trunku raczy moje gardło.
Tylko myślę i patrzę.
A nóż będzie inaczej.
Łyk za łykiem tylko po to by poczuć się nikim.
Piękno w nicości tkwi, brzydota w rozpaczy.
Kolejny łyk "niczego" usta moje raczy.

Czytany: 1012 razy


=>