Noc pierwsza
Siedzę pod parasolem z gwiazd
Kołderka z ledwie widocznych obłoków
Otula moje lekko zziębnięte stopy
Wsłuchana w nocny śpiew przyrody marzę
Obrazy , jak w kalejdoskopie
Przesuwają się przed oczami
To moje uciekające życie
W zbożu słychać nocny spiew szarańczy
I rechot żab w pobliskich mokradłach
Gdzieś początek , gdzieś zbliżający się koniec
Życie ........

Czytany: 914 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ