bardziej jestem
wygrzewam się w obojętności siedząc
po męsku z pełnym rozwarciem kolan
dłonie splatam za głową

było co być musiało a skorumpowana
cholera nie spodziewa się za mnie
żadnych korzyści

efekciarstwo życia beczki napełnia
prochem turlając się po fasadach
obcych wesołości

jestem szczuplejszy o kilka uniesień
i wyzuty z zamiarów chodzenia
po tęczy

ostrość wzroku zawdzięczam kilku kroplom
których pochodzenia i nazwy
nie pamiętam

nie umiem kochać na pamięć do syta
bo w karczmach kelnerzy wylewają colę
na spodnie

pogrzebię się jeszcze w systemie podawania
poczucia bezpieczeństwa bo zaufanie
nie trzyma parametrów

zdobywam antidotum na potyczki potykając się
każdego dnia, ceniąc je coraz bardziej
od drogich whiskaczy

szczerość i prawda zapraszają mnie do trójkąta
tenże zniesie nawet kobieta zazdrosna
o cały rodzaj żeński

ręce mi zdrętwiały na wezgłowiu
za to szczęka nie rozbija się po każdym
telefonie


Czytany: 1143 razy


=>

Najnowsze








Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ