JuĹź to nie wrĂłci...
Chce się targnąć na swoje życie,
Nie potrzebny stres...
Szkoła, dom, nauka,
Codzienność po trochu zabija mnie...
Szukam rozwiązania,
Lecz znajduje tylko śmierć...
Szatan dobitnie kusi mnie,
A ja... swobodnie poddaje się.

JuĹź mnie nie ma...
Nie słyszę już kszyków i śmiechu,
Z podwĂłrka...
Jestem pogrążona,
W samotnej ciemności tunelu,
Czekam na objawienie grozy śmierci...

Gdy czekanie przyprawia mnie o bĂłl,
Uświadamiam sobie, że to
Nigdy się nie zmieni...
Nie ma juĹź odwrotu,
Nie ma juĹź nadziei,
Zostaje tu i już nigdy nie wrócę...

Czytany: 1523 razy

R E K L A M A

=>