Granica
Cisza zamglonych oczu rozlewa się pod powiekami
Niewypowiedzianymi myślami grzebię ostatki nadziei
Twych głuchych próśb na dnie bladego rozgrzeszenia
A upadłe anioły złudzeń wciąż płyną policzkami
Wdzierają się okrutnie w bezdenną aleję snów
Tam więksi i lepsi przepadli w niedomówieniu
Equilibrium nie ominie nawet najczerniejszej z dusz
W godzinie porażek i skapąnych dreszczem chwilach
Ich milczenie było niewypowiedzianie wymowne
Wielka kara za przywilej wiszenia w błękicie
Proszę pozwól raz jeszcze wznieść się wyżej
Ponad marzenia wabione ręką przyszłości
Pokaż przestrzenie utkane jedwabiem zapomnienia
W świecie gdzie mieszają się lęki tłumione
Ciszą i krzykiem zabierz mi w ostatni oddech

Czytany: 1572 razy


=>

Najnowsze















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ