Tęsknota bez końca
1.
Tęsknota bez końca
By być w Changan...
Owady brzęczą jesień nad złotym kręgiem studni,
Szron błyska jak lusterko na mojej zimnej macie.
Wysoko lampa migoce, pogłębia się tęsknota;
Unoszę zasłonę, z westchnieniem patrzę na księżyc.
Samotny niczym kwiat, otoczony chmurami,
Nad nim jest granatowe i przepastne niebo,
Poniżej jest zielona niespokojna woda.
Niebo wzwyż, ziemia wszerz, między nimi smutek.
Czy zdoła mój sen przekroczyć przełęcz między górami?
Tęsknota bez końca
Niszczy me serce.

2.
Słońce już zaszło, mgiełka pośród kwiatów;
Księżyc jest biały, bezsenni ludzie smutni.
Harfa z Zhao zamilkła, stoi na drewnianym feniksie,
Struny lutni z Shu same zaczynają dźwięczeć.
Nikt tobie nie zaniesie mojej ciężkiej pieśni,
Niech więc popłynie z wiatrem w stronę góry Yenran.
Moje myśli są z tobą, na drugim końcu nieba
Me oczy, niegdyś z iskrami,
Teraz są studnią łez.
Nie wierzysz w mą tęsknotę;
Pojaw się choć w lustrze i spójrz na mnie!

Czytany: 3267 razy


=>

Najnowsze


















Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ