Księga Objawienia
Siedzę...
Przeglądam swoją Księgię Objawienia
Bladymi palcami przerzucam stare karty
         Suche niczym moja dusza...
Na każdej stronie tylko jedno słowo
       Pisane czerwonokrwistym atramentem
                MIŁOŚĆ...

Nie znałam Jej, choć przechodziła obok mnie,
                   codziennie...
Nie miałam Jej, choć zawsze była na wyciągnięcie ręki
Nie chciałam Jej, choć potrzebowałam
Nie mogłam Cię mieć, bo Ty nie byłaś dla mnie...

I kiedy zauważyłam, że byłaś dla mnie ważna,
                   odeszłaś...
Zostawiłaś mnie samą, bez opieki
Został tylko granit i marmur
       bo Ty odeszłaś...
Zabrałaś Go ze sobą.
         Opadła czarna kurtyna...

Dziś szukam Cię...
Jeśli tam jesteś,
         daj Mi jeszcze jedną szansę!
Ale drugiej szansy juĹź nie ma...




Czytany: 1292 razy

R E K L A M A

=>