Kobieta
Szukam w myśli warg męskich, by ramion go skuć oplotem,
gdy w dusznej bezsenności sekundy wybija szloch -
- a teraz zaciśnij usta i chłodno, twardo mnie potęp:
oto masz moje noce, gołe, wyłuskane jak groch.

      We dnie chcę głód rozbudzać ręki cielistym dotykiem
       znam już tę mękę: odczuć tętnic najkrwistszy rdzeń
       - a teraz odwróć oczy i babą mnie okrzyknij:
       oto masz prawd obnażonych mój desperacki dzień.

Spotkany przechodni wzrok serce rozsadza jak drożdże
(blady, dzienny półksiężyc przekleństwa mego strzegł)
- zrozum, że to jest zew dzieci czerwone rodzić:
oto jest moja świętość i oto jest mój grzech

Czytany: 4073 razy

R E K L A M A

=>