Czas róży
Kiedy promień porannego słońca budzi ją ze snu
Rozpościera swoje skrzydła wśród wysokich traw i czarnego bzu
Róża piękna,czerwona jak krew
Nie próbój zerwać,poczujesz jej kolców ostrych gniew
Codziennie swym zaklętym pięknem mnie uwodzi
Lecz czas mija,wiatr liście zwieje,ta miłość się już nie odrodzi...
Kiedy czas minie i miłość tę już przeklnę
Nie obejże się za siebie,ze smutkiem nie westchnę
Bo wszystko co kocham tak szybko się zmienia
Miłość w nienawiść,radość w cierpienia...

Czytany: 1323 razy


=>