Vampiria
Martwy świat widzą twoje martwe oczy
Mroczny pejzaż,najciemniejszy odcień nocy
Idziesz naga pośród grobów martwych dusz
Lśnisz od łez deszczu majowych burz
Uśmiechasz się do mnie w czarnej sukni z kielichem w dłoni
A moje ciało szarpie dreszcz i krew spływa z skroni
Wszystkie grzechy tego świata lśnią na twoich ustach
Ożywa spełnienie,miłość tkwi w pogańskich bóstwach
Śpiące drzewa szepczą w nocy prawdę
Żywe cienie,czy anioły upadłe?
Wiesz kochanie jesteś zwierzęciem pięknym i dzikim
Wbijasz w moją tętnicę kły,a językiem ust dotykasz...
Czyje płonące oczy widzę co noc z tobą zasypiając
Lecz jestem spokojny czarą i magi gwiazd ufając
Zostawiony sam a woda święcona pali mi ręcę
Na krawędzi przepaści krzyczą myśli szaleńcze
Czy można być martwy wciąż oddychając?!
Czy można być żywym grzechu nie znając?!

Czytany: 1640 razy


=>