Strach
Ide przed siebie krętą drogą,patrząc jak życie umyka mi z pod stóp.
Jeszcze wczoraj byłem szczęśliwy,a dzisiaj wszystko umarło.
Przede mną wielka skała,to ściana zbłąkanych ludzi.
Chciałbym być taki jak ona,twardym i nie czujacym bólu.
Lęk przeszywa moje serce:co będzie jutro?,czy tak samo jak dziś?.
Odchodzę po malutku,nie wiedząc do kąd,jest ciemno,nie widzę nic.
Nagle jasna plama oślepia oczy i tracę cały mój świat.
Już nigdy nie odnajdę drogi powrotnej,bo nigdy jej nie było...

Czytany: 942 razy


=>

Najnowsze


























Top czytanych


























Top Autorzy


























Top Użytkownicy


























Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ