Życie uczuciowe piłeczek pingpongowych
w czasoprzestrzeni infrastrukturalnej

w zależności od położenia wahadła matematycznego

w siatce dylatacji czasu

oraz ich rozwój psychokinetyczny



jestem piłeczkowato -pingpongowatą piłeczką pingpongową

moje życie jest kruche

moje życie jest straszne

żyję w przestrzeni mojego polichlorkowo -winylowego otoczenia

tragizm przestrzeni opiera się o moje ramię

czuję czas otoczenia mojego abstrakcyjnego żywota

- zacieśnia się coraz bardziej

co rano budzi mnie powiew księżycowego cienia

na siatce dylatacji i los rzuca mnie od krańca do krańca stołu

po karku spływają mi kwanty nieludzkiego cierpienia

nie pomaga nawet wahadłowy ruch siatki

na warzywa brak mi stałości rytmu niegasnącego

obracam się w kręgu pingpongowatym

do niczego nie dążę

bo wszystko dąży do mnie

nic nie potrafię

bo inni robią wszystko za mnie

nic nie posiadam

oprócz satysfakcji

nie mam początku ani końca

jestem piłeczką

obłędnie pingpongową




Czytany: 3144 razy


=>